Leniwa bułka… lub buła dla leniwych!


20160223_203658Też tak macie – chcecie aby Wasze dzieci dobrze się odżywiały, a jednocześnie ni cholery nie możecie znaleźć czasu na zdrowe pieczenie czy gotowanie? Ja mam najgorzej z pieczywem, bo w sklepach to nie ma czego szukać albo się szuka ze świecą. Więc piekę. Raz w tygodniu chleb na zakwasie i co najmniej raz jakąś bułę lub chleb bezglutenowy. Tym razem padło na bułę.

 

Nie uznaję pszenicy wstrętnie genetycznie modyfikowanej (wiecie, ze obecna ma 42 chromosomy, a prawdziwa, dawna jedyne 14?). Dlatego buły są u mnie z orkiszu jeśli nie zależy mi na ograniczeniu glutenu. A że pieczywo jemy wyłącznie na śniadanie (a czasem i nie) to ten gluten od czasu do czasu dzieciom daję bo zwyczajnie lubią. Ale do rzeczy.

Leniwa buła ma się tak:

20 g drożdży

1/2 szkl mleka roślinnego

2 łyżki maki orkiszowej

łyżeczka cukru trzcinowego/ksylitolu/miodu/syropu klonowego/syropu z agawy

Zamieszać w misce, odstawić na 10 min. Potem dodać:

1 kopiasta szkl. mąki orkiszowej (pełnoziarnistej, lub jasnej jeśli mamy – wtedy dajemy trochę więcej gdyż słabiej chłonie wodę)

0,5 szkl. mąki ziemniaczanej

spora garść płatków owsianych

ćwierć łyżeczki soli

1 szkl. wody

Jeśli chcemy aby była nie była zbyt sucha można dodać łyżkę lub dwie oleju (u mnie rzepakowy z pierwszego tłoczenia czyli z lidla). Mieszamy wszystko ładnie, odstawiamy na 20 min. Konsystencja może być zbyt luźna jak na bułki przystało 😉

Po tym czasie… o nie! Wcale nie lepimy bułek, tylko mieszamy masę i wylewamy na coś płaskiego – blachę z papierem do pieczenia, a u mnie silikonową formę do pieczenia płaską kwadratową. A tak, bo nie mam czasu na pierdoły 😉 Odstawiamy na kolejne 20 min, w tym czasie rozgrzewamy piekarnik do temp. 180 stopni.

Po tym czasie leniwa buła trochę podrośnie, wstawiamy ją do piekarnika i pieczemy około 25 min. Piszę około, bo miałam niezłe jazdy ze swoim piekarnikiem, który straszliwie mocno grzał. Jak szanowny małżonek zakupił termometr dopiekarnikowy okazało się, że piekarnik przegina o… bagatela 100 stopni! 🙂

Ale nic to, teraz już jest dobrze. A więc pieczemy około 25 min, a potem…

20160223_202636

Hmm… Nie udało mi się zrobić zdjęcia nienaruszonej…

20160223_202657

Tak wygląda w środku…

20160223_203420

A tak po pokrojeniu. No i po co lepić? Łatwiej przekroić 🙂

 

20160223_203805

w tym momencie to już mało co było… a miała być na śniadanie…

20160223_204137

Tak czy inaczej polecam. Nie ważne, ze wygląda mniej atrakcyjnie niż kajzerka. Ważne, że dobrze smakuje i zabiera minimalną ilość czasu. Smacznego!!!

Acha – moja buła jest jasna, bo tym razem tylko w 1 fazie dodałam 2 łyżki mąki pełnoziarnistej, reszta – mąka biała orkiszowa. Ale częściej robię całkiem z pełnoziarnistej i też ma branie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *